poniedziałek, 5 stycznia 2015

Rozdzial 2 Kaboom! Niespodzianka!

...zastali zniszczony wybieg Juliana. -Co sie dzieje!-powiedzial Rico. - Nie ma mojego wybiegu! Toc to jest  tragedia !!!-wykrzyknal on. - Przestan drzec  morde z powodu jakiegos tronu i czegos tam jeszcze...-mowi pingwin, ktory  wyroznial sie z grupy zawsze cecha przywodcza. - Ale kto rozwalilby tro...-urwal Szeregowy. -Moris.- przerwal mu Kowalski. -Niemozliwe..chyba musialby sie kurcze teleportowac-rzekl najmlodszy z  grupy. - Kaboom- oznajmil Rico i usmiechnal sie.
Dowodca  machnal obojetnie skrzydlem  i grupka wyruszyla na krotki spacer. Nie trwal on jednak  dlugo, poniewaz nadlecial  krol. -Bedzie  na Was  skarga!!!-mowi zdenerwowany. -Nie, nie-odparowal mu.  Po chwili  dostrzegl,ze nadbiega  Mort...Okazja odwrocenia uwagi sie znalazla,no naprawde. Co za dzien. Wzdycha i daje  znak,aby  wkroczyli do bazy. Wskakuja niczym na filmie , z latwoscia-robili to codziennie. Warto uchwycic  ekspresje chwili,wyobrazcie sobie  ten moment wskakiwania i odczuwania fantastycznego wiatru na twarzy. Niesamowite  uczucie, z niczym sie nie moze  rownac.  Poczujcie, jak gladko i bez problemu ladujecie na ziemi. Choc wzniecil sie kurz-wyglada to niezwykle. Czasteczki kurzu opadly a  czworka naszych  bohaterow  zasiadla  do stolu.
-Gramy  w karty-mowi Kowalski. -Zasady znacie-dodal przygladajac sie im uwaznie. -Oczywiscie.Umm...Rico, jakie masz karty-pyta Skipper.-Same slabe-wetschnal.  Grali dalej.
Kontynuuowali leniwa niedziele i mieli nadzieje, ze juz nic jej nie zakloci,ale tym razem przeszkodzil im Julian spiewajacy jakas  durna piosenka z teledysku. -Ciszej tam!!!-zdenerwowal sie jeden z nich. Oczywiscie nie posluchal sie i spiewal dalej, ale bardziej falszowal, wiec tego talentem nazwac nie mozna. Ale  wszyscy,no dobrze-tylko Mort i Moris wmawiaja mu,ze jest utalentowany.
Znacie to pewnie, uczucie zlosci. Chwyta Was mocno za serce, o tak... Wczujcie sie w to co sie dzieje. A teraz widzimy,jak pingwiny  klada sie spac.  Spokojnie bez nerwow. Wszystko wyglada zwyczajnie. Noc sprawia,ze   widac cos, ale slabo. Pada deszcz. Deszcz jest czyms w rodzaju lagodnego wystukiwania rytmu o szybe. Robi sie jesienniej, chlodniej. Przenikliwy  wiatr jest najgorszy, poniewaz od niego mozna sie przeziebic. Czas zwalnia, wszystko jest  na swoim miejscu.
Gwiazdy na niebie  lsnia. W koncu nad ranem budza sie. Poniedzialek! Ulubiony dzien naszych bohaterow, poniewaz  wtedy  moga  wszystko ustalic i dowiedziec sie jakie kto ma zadanie-lubia miec wszystko zaplanowane,  do swobodnej zabawy tak jak wczoraj-raczej sie nie siegalo,chyba ,ze byl to nudny dzien. -Jesien sie zaczyna-stwierdzil naukowiec. Jakby ktos potrzebowal informacji, to przeciez wiadomo!!! Liscie powoli zaczynaja opadac, a  pogoda pogarsza sie znacznie. Chociaz nastroj juz tak bardzo nie. Nadchodzi poczatek wrzesnia,  miesiaca  wczesnej jesieni. Co sie wydarzy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz