...zastali zniszczony wybieg Juliana. -Co sie dzieje!-powiedzial Rico. - Nie ma mojego wybiegu! Toc to jest tragedia !!!-wykrzyknal on. - Przestan drzec morde z powodu jakiegos tronu i czegos tam jeszcze...-mowi pingwin, ktory wyroznial sie z grupy zawsze cecha przywodcza. - Ale kto rozwalilby tro...-urwal Szeregowy. -Moris.- przerwal mu Kowalski. -Niemozliwe..chyba musialby sie kurcze teleportowac-rzekl najmlodszy z grupy. - Kaboom- oznajmil Rico i usmiechnal sie.
Dowodca machnal obojetnie skrzydlem i grupka wyruszyla na krotki spacer. Nie trwal on jednak dlugo, poniewaz nadlecial krol. -Bedzie na Was skarga!!!-mowi zdenerwowany. -Nie, nie-odparowal mu. Po chwili dostrzegl,ze nadbiega Mort...Okazja odwrocenia uwagi sie znalazla,no naprawde. Co za dzien. Wzdycha i daje znak,aby wkroczyli do bazy. Wskakuja niczym na filmie , z latwoscia-robili to codziennie. Warto uchwycic ekspresje chwili,wyobrazcie sobie ten moment wskakiwania i odczuwania fantastycznego wiatru na twarzy. Niesamowite uczucie, z niczym sie nie moze rownac. Poczujcie, jak gladko i bez problemu ladujecie na ziemi. Choc wzniecil sie kurz-wyglada to niezwykle. Czasteczki kurzu opadly a czworka naszych bohaterow zasiadla do stolu.
-Gramy w karty-mowi Kowalski. -Zasady znacie-dodal przygladajac sie im uwaznie. -Oczywiscie.Umm...Rico, jakie masz karty-pyta Skipper.-Same slabe-wetschnal. Grali dalej.
Kontynuuowali leniwa niedziele i mieli nadzieje, ze juz nic jej nie zakloci,ale tym razem przeszkodzil im Julian spiewajacy jakas durna piosenka z teledysku. -Ciszej tam!!!-zdenerwowal sie jeden z nich. Oczywiscie nie posluchal sie i spiewal dalej, ale bardziej falszowal, wiec tego talentem nazwac nie mozna. Ale wszyscy,no dobrze-tylko Mort i Moris wmawiaja mu,ze jest utalentowany.
Znacie to pewnie, uczucie zlosci. Chwyta Was mocno za serce, o tak... Wczujcie sie w to co sie dzieje. A teraz widzimy,jak pingwiny klada sie spac. Spokojnie bez nerwow. Wszystko wyglada zwyczajnie. Noc sprawia,ze widac cos, ale slabo. Pada deszcz. Deszcz jest czyms w rodzaju lagodnego wystukiwania rytmu o szybe. Robi sie jesienniej, chlodniej. Przenikliwy wiatr jest najgorszy, poniewaz od niego mozna sie przeziebic. Czas zwalnia, wszystko jest na swoim miejscu.
Gwiazdy na niebie lsnia. W koncu nad ranem budza sie. Poniedzialek! Ulubiony dzien naszych bohaterow, poniewaz wtedy moga wszystko ustalic i dowiedziec sie jakie kto ma zadanie-lubia miec wszystko zaplanowane, do swobodnej zabawy tak jak wczoraj-raczej sie nie siegalo,chyba ,ze byl to nudny dzien. -Jesien sie zaczyna-stwierdzil naukowiec. Jakby ktos potrzebowal informacji, to przeciez wiadomo!!! Liscie powoli zaczynaja opadac, a pogoda pogarsza sie znacznie. Chociaz nastroj juz tak bardzo nie. Nadchodzi poczatek wrzesnia, miesiaca wczesnej jesieni. Co sie wydarzy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz